Życie emocjonalne mózgu – czy emocje można badać i co z tego wynika

Emocje to trudny temat. Pewnie zgodzimy się, że są ważne, zwłaszcza w edukacji. Raczej zgodzimy się, że pełnią ważną funkcję w reklamie, marketingu, przywiązaniu. Jednak nie spodziewam się, żebyśmy zgodzili się co do tego czym są, albo czy da się je badać. Życie emocjonalne mózgu to książka, w której Richard Davidson daje jasną odpowiedź na to czy można badać emocje i dość niewygodną odpowiedź na pytanie o to, czym są.

Emocjonalne życie mózgu - czy emocje można badać i co z tego wynika

Everybody loves the underdog

Największe wrażenie w tej książce zrobiła na mnie droga Davidsona i emocji (przedmiotu jego badań) od kompletnego pominięcia do wejścia na listę 100 najbardziej wpływowych ludzi na świecie Timesa w 2006 roku. Autor mówi, że kiedy zaczynał swoją karierę naukową na uniwersytetach panował behawioryzm, który dość jasno i bezdyskusyjnie umieszczał emocje poza przedmiotem nauk. Następnie, po wielkim przewrocie na szczycie stanęła psychologia poznawcza, która uznała emocje. Co prawda były traktowane jako „zakłócenie procesów poznawczych”, ale przynajmniej nikt nie mówił już, że ich nie ma. Twarda nauka zdawała się traktować emocje jako coś raczej niepoważnego. Badacze mózgu umiejscawiali je w najstarszych i najbardziej prymitywnych obszarach centralnego układu nerwowego.

Metodologia. KROPKA

Historia Davidsona to gigantyczna pochwała metodologii. Przykłady badań, procesu planowania, weryfikowania i oceniania wyników pokazują nie tylko rzemiosło, ale i finezję w prowadzeniu dociekań. Czasem pomysł na badanie zachwyca bardziej niż sam wynik (np. gdzie znaleźć ludzi, którzy z własnej woli paraliżują sobie mięśnie twarzy?). Jednak najważniejsze jest poważne traktowanie emocji i prowadzenie rygorystycznych i konsekwentnych badań.

Dzięki tej empirycznej precyzji, po wielu latach pracy Davidson może podjąć dyskusję z klasycznymi teoriami psychologicznymi. Na przykład zakwestionować konstrukt osobowości. Otwierać przestrzenie naukowe z kopernikańskim rozmachem. Z badań funkcjonowania mózgu wynika, że to, co dotychczas tłumaczyliśmy temperamentem lub osobowością można wytłumaczyć wprowadzanymi przez Davidsona stylami emocjonalnymi. Do tej pory opierałem się na stworzonej z mozartowskim polotem teorii cechy Catella i prostej teorii osobowości Costy i McCrea. Te założenia a priori sprawdzały się w praktyce. Inwentarz Osobowości NEO-FFI potwierdzał hipotezy stawiane w poradni. Regulacyjna teoria temperamentu Strelaua tłumaczyła genetyczne predyspozycje. Jednak Davidson udowodnił, że ich relacja z rzeczywistością jest bardziej przypadkowa niż realna lub, że ich funkcjonalność jest raczej teoretyczna.

Teza podważająca konstrukty osobowości i temperamentu oparta jest o przełomowe odkrycie w funkcjonowaniu mózgu. Otóż różnimy się między sobą tym w jaki sposób poszczególne obszary w naszym mózgu komunikują się ze sobą. Na przykład połączenie ciała migdałowatego i zakrętu wrzecionowatego odpowiada za naszą umiejętność odczytywania kontekstu społecznego. Im sprawniejsza jest ich komunikacja tym lepiej rozpoznajemy sytuację emocjonalną innych ludzi, lepiej ich rozumiemy. Po drugiej stronie spektrum jest dezorientacja społeczna, która sięga czasem autyzmu. „Życie emocjonalne mózgu” to zaskakujące spojrzenie na złożone i z pozoru niepowiązane problemy.

Życie emocjonalne mózgu to ciągła zmiana

Davidson na każdym kroku podkreśla wpływ neuroplastyczności na nasze cechy. Pokazuje metody, dzięki którym możemy wpłynąć na strukturę (a zatem na funkcje) mózgu. Udaje mu się jednocześnie pokazać korzyści i zagrożenia obu stron kontinuum jego stylów emocjonalnych. Na przykład osoba o bardzo pozytywnym nastawieniu do życia często nie dostrzega zagrożeń płynących z sytuacji lub przecenia jej pozytywne następstwa. Z drugiej strony osoba o negatywnym nastawieniu do życia często jest przytłoczona perspektywami niepowodzeń, złej woli ludzi. Davidson nie daje wzoru na idealny model stylów emocjonalnych, raczej zachęca do odkrycia siebie i bacznego obserwowania, które elementy stylu emocjonalnego przynoszą nam największe korzyści.

Jedną z podstawowych metod wpływania na strukturę mózgu jest medytacja. Skupienie, otwarta, nieoceniająca świadomość pozwala kształtować nasze zachowanie przez modelowanie jego fizjologicznej podstawy. Droga do tych odkryć była trudna, wymagała szkolenia badanych technik medytacji, transportowania aparatury badawczej do miejsc medytacji Rinpoczów, odnalezienia ludzi, którzy potrafili medytować w niekomfortowych warunkach laboratorium. Wniosek jednak jest stanowczy i jasny – medytowanie ma korzystny wpływ na rozwój mózgu. (Stąd moja determinacja w prowadzeniu zajęć medytacyjnych w szkole).

Emocje to…

Davidson na samym początku mówi, że:

[Emocje] „stanowią podstawę funkcjonowania mózgu i umysłu.”

Implikacja – najpierw emocje, potem kształtowane przez nie poznanie i dopiero później (również kształtowane przez emocje) myślenie racjonalne. Davidson „wypuścił” emocje z mózgu gadziego. Odnalazł odpowiedzialne za nie ośrodki w korze przedczołowej, dotychczas zarezerwowanej do kontemplowania prawa moralnego, podejmowania głębokich decyzji życiowych. Związał je ze wszystkimi zmysłami. Pokazał, że nie jesteśmy treścią naszych myśli lub sumą naszych wspomnień o sobie. Emocje kształtują to jak widzimy świat, jak reagujemy na sytuacje, jak działamy. To jakimi emocjami reagujemy na rzeczywistość bardziej stanowi o nas niż cechy „osobowości” lub „temperamentu”. Twoje emocje to TY!

 

Davidson, R. J., & Begley, S. (2013). Życie emocjonalne mózgu. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.